na Grzesia
(8 września 2011)

Siwa Polana Dolina Chochołowska Polana Chochołowska Grześ (powrót do Siwej Polany tą samą drogą)


otwórz mapkę w nowym oknie

trasa: lekka, łatwa, obfitująca w widoki na Tatry Zachodnie.
czas (bez odpoczynków): ok.6-7 h
dystans (bez uwzględnienia różnic wysokości): ok. 20 km

  zobacz trasę (wizualizacja 3D)

  zobacz profil wysokościowy trasy

W: Dziś pogoda nie jest za specjalna. Planujemy jednak wspólnie z naszymi znajomymi iść na Grzesia, a jakby zrobiło się ładnie to i na Wołowiec.
V: Trzeba pamiętać o cieplejszych rzeczach dla Krasnoludki.
W: Przecież zawsze bierzemy pełen zapas.
V: No tak, ale dziś od razu warunki nie sa zbyt dobre.
W: Dojeżdżamy do Siwej Polany. Spotykamy tu naszych znajomych.
V: Czeka nas teraz niezbyt ciekawy i długi spacer Chochołowską.
W: Oj pogoda nie rozpieszcza. Lekko pada i całkiem porządnie wieje. Moze podjedźmy kolejką?
V: Podjeżdżamy do Hucisk, jazda wywołuje zachwyt u Krasnoludki . Potem raźno maszerujemy . Po ponad godzinie docieramy do schroniska.
W: Pogoda psuje się. Zaczyna padać coraz mocniej. Co robić?
V: Przeczekajmy w schronisku. Może się poprawi.
W: Po długim czasie za oknem pojawia się przepogodzenie. Ubieramy się i ruszamy w górę, szlakiem na Grzesia.
V: Idziemy, idziemy...
W: Patrz, co oni tam robią?
V: Chyba malują oznaczenia szlaku. Może spytajmy ich?
W: Dwójka ludzi przykłada na drzewie szablon i wymalowuje oznaczenia szlaku. Nawiązujemy rozmowę.
V: Okazuje się, że to słowacko-polski niebieski szlak, prowadzący do Przybyliny. Ja też chcę wymalować na drzewie jego symbol!
W: Pracownicy TPN nie robią problemów. Przykłądasz szablon i wykonujesz kilka pociągnięć pędzlem .
V: Ale fajnie! Mam swój własnoręcznie wykonany symbol szlaku w Tatrach!
W: Żegnamy się z sympatycznymi "malarzami" i wychodzimy ponad las.
V: O rany, zimno się robi.
W: Zarówno Krasnoludka jak i syn naszych znajomych zaczynają marudzić . No nic, do szczytu już bardzo blisko .
V: Wchodzimy na wierzchołek Grzesia . Brrrr... zimno!
W: To prawda. Owińmy ciepło Krasnoludkę. Zróbmy zdjęcie i wracajmy . Jak nam jest zimno, to co dopiero maluchom w nosidłach.
V: Oba maluchy wyaźnie marzną, mimo owinięcia w ciepłe rzeczy.
W: Na szczęscie wkrótce jesteśmy w lesie i wiatr przycicha.
V: Za to znów zaczyna padać deszcz.
W: Na szczęscie wzięlismy parasol. Normalnie go nie nosimy, ale małe dziecko wymaga "specjalnego wyposażenia".
V: Idziesz, a ja obok niosę parasol, osłaniając nosidło przed deszczem. Krasnoludka pozostaje sucha.
W: Docieramy znów do schroniska. Nie ma co czekać, idźmy od razu w dół. Pogoda chyba na dobre się zepsuła.
V: Może podjedźmy tą turystyczną kolejką?
W: To niezły pomysł. Będzie szybciej i wygodniej, a dla Krasnoludki to będzie kolejna atrakcja.
V: W Huciskach wsiadamy do kolejki i po kilku minutach ruszamy w dół. Krasnoludka znów jest zachwycona.
W: Na Siwej Polanie kończymy naszą wycieczkę. Była mimo wszystko całkiem fajna.

by v&w

powrót do listy tras