do Doliny Kościeliskiej zimą
(11 marca 2011)

Kiry Hala Pisana Wąwóz Kraków Hala Pisana schronisko na Hali Ornak (powrót tą samą trasą)


otwórz mapkę w nowym oknie

trasa: dość długa, spacerowa, bez trudności
czas (bez odpoczynków): ok. 5 h
dystans (bez uwzględnienia różnic wysokości): ok. 11 km

  zobacz trasę (wizualizacja 3D)

  zobacz profil wysokościowy trasy

V: Kolejny dzień wita nas kiepska pogodą: chmury, śnieg, nieprzyjemnie. Pojedźmy do Białki na narty.
W: Dobrze, może moje kolano nieco odpocznie.
V: Zjeżdżamy kilka razy, wypróbowujemy najbardziej strome stoki, niestety najgorzej przygotowane.
W: Główny stok jest tak łagodny, że trzeba zjeżdżać "na krechę", by się nie zatrzymać...
V: W końcu mamy dość.
W: Kolano spuchło mi jednak bardziej.
V: Następnego ranka szykujemy sie na ostatnią wycieczkę. Weźmy Krasnoludkę ze sobą.
W: Możemy na przykład pójść do Kościeliskiej.
V: Pakujemy cały ekwipunek, w tym składane sanki, kocyk, pieluchy, zapasowe ubranka, krem ochronny.
W: Dojeżdżamy do Kir i wyruszamy w głąb pustej doliny .
V: Wyraźnie czuć powiew wiosny: spod topiącego się śniegu wystają połacie trawy, jest całiem ciepło.
W: Krasnoludka "idzie" w nosidle, pogrążona w słodkiej drzemce .
V: Robimy mnóstwo zdjęć przyrody: potoków, drzew, ptaków .
W: Nasza wycieczka to właściwie dłuższy spacer.
V: Jak zawsze, zachodzimy do magicznego Wąwozu Kraków . Bardzo lubię to miejsce.
W: Krasnoludka budzi się i rozgląda wokół zaciekawiona.
V: Do końca szlaku już niezbyt daleko.
W: Ze względu na Krasnoludkę w schronisku robimy dłuższy postój.
V: Mała zwiedza jadalnię, usmiecha się do wszystkich. Widać, że jej sie tu podoba .
W: Po posiłku wybieramy się w drogę powrotną.
V: Tym razem będę jechać z Krasnoludką na sankach .
W: Z początku jest nieco z górki , więc znacznie mnie wyprzedzacie. Ale potem robi się płasko i muszę robić za konia pociagowego.
V: Krasnoludka jest zachwycona jazdą, choc w pewnym momencie robi się nam trochę chłodno.
W: Dociągam was do Wyżniej Kiry Miętusiej. Tu już obciążone sanki nie pojadą - na drodze jest zbyt mało śniegu.
V: Biorę Krasnoludkę na ręce i donoszę ją do niezbyt odległego parkingu.
W: Wieczór spędzamy przy góralskiej muzyce w naszej ulubionej karczmie

PS V: W dniu wyjazdu wstajemy wcześnie rano, by na pożegnanie choć kika razy zjechać z Nosala .

by v&w

powrót do listy tras