na Babią Górę zimą
(9 marca 2011)

Przełęcz Krowiarki (Przełęcz Lipnicka) Sokolica Babia Góra (powrót tą samą trasą)


otwórz mapkę w nowym oknie

trasa: najłatwiejszy szlak na Babią Górę; wspaniały widokowo
czas (bez odpoczynków): ok. 4-5 h
dystans (bez uwzględnienia różnic wysokości): ok. 9 km

  zobacz trasę (wizualizacja 3D)

  zobacz profil wysokościowy trasy

W: Ale piękna pogoda!
V: Może pojedźmy na Babią Górę? Będzie wspaniale widać Tatry.
W: Dobry pomysł. Byliśmy już zimą, ale nic nie widzieliśmy. Teraz mamy okazję.
V: Po czterdziestu minutach jazdy parkujemy na Krowiarkach.
W: Jest kilka minut po ósmej, mamy szanse być na szczycie przed południem.
V: Początkowy odcinek szlaku to istne lodowisko. Nie wiem jak ty, ale ja zakładam raki.
W: Przecież to ścieżka, daj spokój!
V: Po kilkunastu metrach ślizgania się kapitulujesz.
W: Może ktoś sobie pomyśli, że marsz po leśnej ścieżce w rakach to przerost formy nad treścią, ale różnica jest kolosalna. Po prostu płynnie idziemy.
V: Pierwszych ludzi spotykamy na punkcie widokowym na Sokolicy.
W: Okazuje się, że oglądali wschód słońca ze szczytu i teraz już schodzą.
V: Przy tej pogodzie widzimy doskonale cały grzbiet Babiej Góry .
W: Ruszamy dalej. Słońce przygrzewa, na ścieżce pośród rzednącego lasu robi się gorąco .
V: Odchodzisz kilka metrów w lewo wydeptanym śladem i słyszę twój pełen zachwytu okrzyk.
W: Ależ widok! Całe Tatry Wysokie jak na wyciągnięcie ręki !
V: Pomyśl jak będzie widać ze szczytu.
W: Kawałek wyżej uderzają w nas podmuchy lodowatego wiatru. Zakładamy kurtki.
V: Śniegu jest zaskakująco mało. Cały grzbiet pokryty jest zlodowaciałą skorupą, której powierzchnia wygląda jak polukrowany piernik.
W: W życiu nie widziałem takiej lodoszreni .
V: Jest cudnie: białosrebrzysty, skrzący się w słońcu lód, intensywnie niebieskie niebo bez żadnej chmurki.
W: I jaka przejrzystość .
V: Ze wszystkich niemal stron otaczają nas górskie łańcuchy.
W: Jesteśmy coraz wyżej , mijamy Kępę, Gówniak , wreszcie docieramy do rozległej kopuły szczytowej .
V: Jeszcze chwila i stajemy obok kamiennego obelisku i tabliczki z napisem "Diablak". Rozsiadam się pod wiatrochronem i popijam herbatę z termosu, ciesząc oczy widokami.
W: Obchodzę szczyt dookoła, robiąc mnóstwo zdjęć. Widoczność jest znakomita; za Tatrami widać odległe pasma górskie. Mam wrażenie że niektóre z nich to już terytorium Węgier.
V: Rozmawiamy z napotkanymi narciarzami. Musimy koniecznie kiedyś wejść na Babią na ski-turach.
W: Pora się zbierać, jeszcze tylko wspólne zdjęcie .
V: Z pewnym żalem żegnamy szczyt i zmierzamy w stronę Sokolicy, co chwila przystając, robiąc zdjęcia .
W: Docieramy szybko do granicy lasu, mijamy Sokolicę.
V: Na Krowiarkach jesteśmy w rekordowym czasie.
W: Udała się nam ta wycieczka!

by v&w

powrót do listy tras